federacja zielonych

www.zieloni.w.pl

Polskie Koleje potrzebują zamiast strajków gruntownej zmiany - a kluczowym pomysłem na wykorzystanie potencjału kolei przy położeniu geograficznym Polski jest przejęcie tranzytu towarów przez Polskę przy pomocy platform kolejowych przystosowanych do transportu ciężarówek z naczepami (TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl). 7 KWIETNIA (2003 r.) pierwszy w Polsce pociąg przewożący wielkie ciężarówki przejeżdza tzw. szerokim torem z Kijowa na Ukrainie do Sławkowa w woj. Śląskim (ok. 30 km Od Katowic). To część programu promującego ekologiczne i oszczędzające nawierzchnie dróg kolejowe przewozy TIR-ów oraz wykorzystanie Linii Hutniczej Szerokotorowej(LHS).

Zapraszam do dyskusji i nadsyłania opinii na ten temat - e-mail: : fzbialystok@wp.pl

TIRY NA TORY NA KOSZT UE=POLSKA ZAMIAST ZARABIAĆ NA TRANZYCIE TRACI

Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi, powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl). Na obwodnice czekają setki polskich miast, ruch tranzytowy jest uciążliwością (zanieczyszczenia, hałas, wypadki) a nie czynnikiem rozwoju gospodarczego.

Wypadek autobusu wiozącego białostockich uczniów to efekt zderzenia z Tirem, i prawdopodobnie wyprzedzania rowerzysty - gdyby zostały spełnione postulaty ekologów dotyczące przejazdu przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl), przenoszenia ruchu rowerowego na drogi rowerowe do takiej tragedii BY NIE DOSZŁO.

Próby przypisania niekompetencji władz "protestom ekologów" jest bezpodstawne i skandaliczne - niekompetencja i łamanie prawa Unii Europejskiej przez lokalne władze powoduje, że np. Via Baltica nie tylko nie uzyskała do tej pory dofinansowania ze środków Unii Europejskiej, ale wręcz grożą Polsce kary finansowe za złamanie unijnych przepisów. W Polsce np. wciąż w wypadkach spowodowanych przez leśne zwierzęta giną też ludzie (np. w województwie podlaskim okolice Biebrzy), bo polskie władze pomimo nacisków organizacji ekologicznych nie stosują powszechnych w Europie ogrodzeń dróg na terenach leśnych, przejść dla zwierząt itp.

(TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl) to rozwiązanie stosowane w np. Szwajcarii, Austrii i idealne dla Polski. Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi, powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl). Na obwodnice czekają BEZSKUTECZNIE SETKI MIAST... Niekompetencja polskich władz poraża już od wielu lat.

WEDŁUG BADAŃ PRZECIĘTNY KIEROWCA TRANZYTOWEGO Tira przejeżdżając całą Polskę zostawia u nas łącznie 170 zł (wliczając wszystkie koszty: opłaty, jedzenie, noclegi). Jednocześnie 1 Tir powoduje takie zniszczenia drogi jak przejazd 160 000 samochodów osobowych. Tiry to wypadki, zniszczone drogi, zanieczyszczenie środowiska, upadek kolei. Poza tym główne przyczyny wypadków w Polsce to: nadmierna prędkość i pijani kierowcy.

LEPSZA SIEĆ PUBLICZNYCH, BEZPŁATNYCH DRÓG EKSPRESOWYCH, DWUJEZDNIOWYCH ZAMIAST AUTO=STRAT=KILKU ODCINKÓW PŁATNYCH,PRYWATNYCH NA KOSZT PAŃSTWA I KOSZTEM ZMNIEJSZENIA WYDATKÓW NA INNE DROGI PUBLICZNE (tzw. "partnerstwo publiczno - prywatne")

Wszystkie TIR-y, które spowodowały w 2004 roku wypadki na polskich drogach (4349 TIR-ów) zmieściłyby się na zaledwie 100 pociągach towarowych. W Szwajcarii ok. 35% towarów jest przewożonych koleją w systemie kombinowanym (intermodalnym).W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi ok. 10%. W Polsce ok. 1,7%. (informacja za rzecznikiem PKP) http://www.pkp.pl/aktualnosci_wybor_1.php?id=955 http://pkp.pl/zobacz_i_porownaj.pps

Celem Inicjatywy "TIR-y na tory!" jest poprawa jakości życia setek tysięcy mieszkańców miejscowości, przez które przebiegają trasy tranzytowych TIR-ów, a w szczególności: zmniejszenie niekorzystnego wpływu transportu ciężarowego na zdrowie ludzi, obniżenie poziomu hałasu, zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, uratowanie przed degradacją tysięcy budynków mieszkalnych i gospodarstw rolnych, Zmniejszenie korków drogowych oraz ograniczenie degradacji nawierzchni dróg publicznych, Ochrona środowiska, w szczególności ocalenie przed zniszczeniem ostatnich enklaw dzikiej przyrody i pięknego krajobrazu. Warunkiem, aby to osiągnąć jest przerzucenie tranzytowego ruchu samochodów ciężarowych z polskich dróg na polskie koleje, co znajduje swój wyraz w haśle “TIR-y na tory” http://www.tiry-na-tory.w.pl

Polskie Koleje potrzebują zamiast strajków gruntownej zmiany - a kluczowym pomysłem na wykorzystanie potencjału kolei przy położeniu geograficznym Polski jest przejęcie tranzytu towarów przez Polskę przy pomocy platform kolejowych przystosowanych do transportu ciężarówek z naczepami (TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl).

Rozwiązanie to łączy wiele cech: społecznych (zatrudnienie, rozwój gospodarczy, wykorzystanie położenia tranzytowego Polski), poprawę bezpieczeństwa, (polskie drogi nie są przystosowane do ruchu tranzytowego samochodów ciężarowych), ochronę środowiska. Dzisiaj tranzyt pozostawia zanieczyszczenia, zniszczone drogi i zobowiązania nałożone przez Unię Europejską dotyczącą rozwoju sieci dróg, służących ekspansji handlowej na wschód... Niestety , możliwe że stanie się to dopiero wówczas, gdy gospodarka w Polsce przestanie działać według logiki polityczno - lobbystycznej, a zacznie stosować pełny rachunek ekonomiczny. Ekonomicznym absurdem jest dzisiejsza sytuacja z niewykorzystanymi liniami kolejowymi na tranzytowych kierunkach i bankrutującymi kolejami oraz sznurem TIR-ów niszczących polskie drogi, których koszty funkcjonowania muszą ponosić wszyscy obywatele, chociaż zyskują tylko nieliczni, do tego związani z grupami "trzymającymi władzę" (charakterystyczna jest sytuacja, gdy głównym punktem w planowaniu np. przebiegu obwodnicy na lokalnej sesji rady gminy jest ustalenie jej przebiegu w pobliżu ziemi i zajazdów będących własnością części radnych...)

TIRY NA TORY www.tiry-na-tory.w.pl=JEDYNE ROZWIĄZANIE (informacja za rzecznikiem PKP) http://www.pkp.pl/aktualnosci_wybor_1.php?id=955 http://pkp.pl/zobacz_i_porownaj.pps

Wszystkie TIR-y, które spowodowały w 2004 roku wypadki na polskich drogach (4349 TIR-ów) zmieściłyby się na zaledwie 100 pociągach towarowych. W Szwajcarii ok. 35% towarów jest przewożonych koleją w systemie kombinowanym (intermodalnym).W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi ok. 10%. W Polsce ok. 1,7%. (informacja za rzecznikiem PKP) Celem Inicjatywy "TIR-y na tory!" jest poprawa jakości życia setek tysięcy mieszkańców miejscowości, przez które przebiegają trasy tranzytowych TIR-ów, a w szczególności: zmniejszenie niekorzystnego wpływu transportu ciężarowego na zdrowie ludzi, obniżenie poziomu hałasu, zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, uratowanie przed degradacją tysięcy budynków mieszkalnych i gospodarstw rolnych, Zmniejszenie korków drogowych oraz ograniczenie degradacji nawierzchni dróg publicznych, Ochrona środowiska, w szczególności ocalenie przed zniszczeniem ostatnich enklaw dzikiej przyrody i pięknego krajobrazu. Warunkiem, aby to osiągnąć jest przerzucenie tranzytowego ruchu samochodów ciężarowych z polskich dróg na polskie koleje, co znajduje swój wyraz w haśle “TIR-y na tory”

4 tysiące tirów = sto pociągów Wszystkie tiry, które spowodowały wypadki w zeszłym roku na polskich drogach (4 349 tirów) zmieściłyby się na zaledwie 100 pociągach towarowych. W Polsce rząd nie prowadzi żadnej polityki wspomagającej tzw. przewozy intermodalne czyli przerzucające ruch ciężarowy na inne środki transportu. Nie ma także wystarczających inwestycji w linie kolejowe, tak by czas przejazdu pociągu z kontenerami był analogiczny do tego na drodze. Fundusze zaplanowane na inwestycje w przyszłorocznym budżecie (1 miliard złotych) mogą zostać wykreślone przez polityków.

W Polsce przejazdy intermodalne stanowią około 1,7% wszystkich przewożonych koleją towarów. W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi około 10%. Koszty zewnętrzne przewozu wszystkich tirów, które spowodowałyby wypadki na polskich byłyby pięć razy mniejsze niż ich przejazd po drogach. W przypadku pociągu wynosi on 19 euro za tonokilometr, w przypadku przewozu tzw. tirem 88 euro za tonokilometr. To właśnie dlatego rządy krajów UE wspomagają budowę centrów logistycznych (w Polsce jest ich dwa, powinno być co najmniej osiem) i zakup przez przewoźników towarowych tzw. wagonów kieszeniowych, które przewożą kontenery, bądź naczepy tirów.

Co dziesiąta ofiara wypadków drogowych ginie w wypadku spowodowanym przez kierowców samochodów ciężarowych. Po drogach naszego kraju porusza się 2 miliony samochodów ciężarowych - przez ostatnie dziesięć lat liczba tzw. tirów wzrosła w Polsce prawie dwukrotnie (o 78%). W zeszłym roku w 4349 wypadkach spowodowanych przez tiry zginęło na polskich drogach 545 osób, a 5751 zostało rannych. W co piątym wypadku drogowym uczestniczy samochód ciężarowy.

Ostatnie wypadki z udziałem tirów:
8 listopada - 25 osób zostało poszkodowanych w wypadku autobusu rano na drodze koło Wąbrzeźna (woj. kujawsko-pomorskie). Kierowca pojazdu uderzył w drzewo chcąc uniknąć zderzenia z ciężarówką.
3 listopada – Dziesięcioletnia dziewczynka zginęła, a blisko 40 osób - dzieci, ich opiekunowie i kierowca - zostało rannych w zderzeniu autokaru z ciężarówką w Dąbrowie Górniczej (Śląskie).
20 paździ
ernika – Tomaszów Mazowiecki. Jedna osoba zginęła, a cztery - w tym troje dzieci - zostały ranne w wypadku dwóch samochodów osobowych i TIR-a, do którego doszło na trasie krajowej nr 8.
19 października - Kierowca busa wiozący niepełnosprawne dzieci został
ranny po tym jak w auto, które prowadził, w miejscowości Egiertowo (pomorskie), uderzyła w środę ciężarówka.
19 października - Trzy osoby zginęły na drodze numer 3, w okolicach miejscowości Chabowo, za Starym Czarnowem, koło Szczecina. Do wypadku doszło
po godzinie szóstej. Zderzyły się fiat Ducato i ciężarowy Volvo.
18 października - Autobus wiozący uczniów z gimnazjum nr 92 w Warszawie zderzył się z TIR-em na drodze nr 10 koło Torunia. Sześć osób z lekkimi obrażeniami trafiło do szpitala.

ZOBACZ TAKŻE: Alternatywa dla autostrad http://www.obywatel.org.pl/ index.php?menu=23&msgid=241

AUTOSTRADY – DROGĄ DO NIKĄD Budowanie nowych dróg ma szkodliwy wpływ na rozwój gospodarczy i poziom życia ludzi "wysysa" pieniądze z lokalnego rynku, nie powodując wzrostu zatrudnienia, a raczej poprzez zadłużenie lokalnych budżetów i braki środków finansowych na inne cele (jak np: edukacja, ochrona zdrowia, telekomunikacja) skutkuje wzrostem podatków, obciążeń, kosztów funkcjonowania i życia, prowadząc do spowolnienia rozwoju gospodarczego. Przykładem mogą być kraje o bardzo dobrej sieci dróg i fatalnym poziomie rozwoju gospodarczego i warunkach życia ludzi (np. Białoruś, niektóre kraje afrykańskie... Z punktu widzenia ekonomii bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego Polski korzystniejsza, tańsza i bezpieczniejsza byłaby sieć publicznych dróg ekspresowych niż płatnych i prywtnych autostrad (na zasadach "bandyckiej prywatyzacji", w której publiczne środki trafiają do firm powiązanych z politykami)...Budowa autostrad w Polsce, jak większość działań "rządu" charakteryzuje się łamaniem prawa, korupcją, marnotrawstwem publicznych środków, dezinformacją i preferencjami dla monopolu polityczno - biznesowego....Działania te prowadzą do kryzysu gospodarczego, zagrażają bezpieczeństwu, zdrowiu i podstawowym prawom obywatelskim, naruszają prawa własności, rynku demokracji i zdrowego rozsądku. To działalność o charakterze wręcz przestępczym...

Mit NOWYCH DRÓG I autostrad jako sposobu na zmniejszenie liczby wypadków:

“W ciągu ostatnich 15 lat na terenie Polski zarejestrowano ponad 820 tysięcy wypadków drogowych, w których ponad milion osób było rannych i prawie 100 tysięcy zginęło. Koszty tych zdarzeń wyniosły ponad 300 miliardów złotych. Po kilku latach wyraźnego spadku liczby ofiar śmiertelnych, w roku 2004 nastąpił pewien wzrost liczby ofiar śmiertelnych” (za: Polityka Transportowa Państwa na lata 2006 – 2025, str. 25, Warszawa 27.06.2005 r.).

Przyczyny wypadków:

Wyolbrzymione: “Tych kierowców, którzy spowodowali tragedię pod wpływem alkoholu, jest niewiele ponad 11%” (za: “Przegląd” 14.11.2004).

Mityczne: “To prawda, mamy fatalne jezdnie, lecz z zestawień statystycznych wynika, że w 2003 roku doszło do 57 wypadków z powodu stanu dróg (dziury, wyboje). Zginęły w nich trzy osoby (za “Przegląd”, 14.11.2004.)

Prawdziwe: “Aż 66 procent śmiertelnych wypadków drogowych w ciągu ostatnich dwóch lat spowodowanych było niezwykle agresywną jazdą” (badania Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce – za “Newsweek”, 28.11.2004).

O co w tym wszystkim chodzi:

“Moim zdaniem o wielki skok wpływowych prywatnych inwestorów na państwową kasę. Gdy kilka lat temu parlament uchwalał ustawę o płatnych autostradach byłem jednych z niewielu sceptyków. Czego się obawiałem? Przede wszystkim tego, że nędzne publiczne środki zostaną wyłożone na wsparcie prywatnych inwestycji autostradowych, że wpływowe lobby autostradowe będzie skutecznie hamować modernizację dróg państwowych jako konkurencyjnych. Uważałem, że rozwój gospodarczy wymaga bezwzględnego priorytetu dla modernizacji normalnych, bezpłatnych dróg, że autostrady mogą poczekać. Wydawało mi się także, że niekoniecznie jest w naszym polskim interesie, by na linii wschód – zachód (tak ważnej dla rozwoju handlu między Rosją a zachodnią Europą) zapewnić szczególnie dobre warunki dla transportu samochodowego. Wydawało mi się, że należy przynajmniej zbadać, czy państwo nie powinno się zaangażować – także z powodów ekologicznych – we wsparcie tranzytowych przewozów kolejowych. Nie kryję, że moja nieufność brała się też z obserwacji dyskretnych, ale zauważalnych zabiegów działającego już autostradowego lobby inwestorów i kandydatów na wykonawców inwestycji” (Ryszard Bugaj, “Życie”, 7 kwietnia 1998 r.).

Nieoficjalne szacunki mówią o kosztach łapówek dla urzędników i polityków np. przy przetargach sięgających 10% kosztów inwestycji - im większe i droższe inwestycje, tym więcej łapówek, dlatego samorządy, rządy i politycy nieustannie chcą cos budować, modernizować, remontować, nieważne czy to ma sens, ważne by przy okazji wydawania publicznych pieniędzy jak najwięcej ukraść dla siebie , przekazać znajomym, firmom itp.

Mit o nowych drogach jako recepcie na zmniejszenie korków w miastach: Co mówią eksperci: “Istotnym argumentem za budową autostrady jest chęć przeniesienia ruchu tranzytowego z korytarza, gdzie stanowi on dużą uciążliwość lokalną (np. zwarta zabudowa mieszkaniowa) lub funkcjonalną (np. tereny centrum) na tereny, gdzie lokalne oddziaływania są mniej dotkliwe. Jednakże budowa autostrady – poprzez tworzenie lepszych warunków do jazdy samochodem – pobudza ruchliwość jeżdżących samochodów oraz zachęca do zakupu nowych. W konsekwencji ulice uwolnione z części ruchu, który przeniósł się na autostradę, ponownie wypełniają się ruchem wzbudzonym, a skutkiem tego uciążliwości ruchu nie tylko nie maleją, ale nawet rosną” (za: Prof. dr inż. Andrzej Rudnicki, mgr Stefan Sarna (Agencja Budowy Autostrad), XLII Konferencja Naukowa Inżynierii Lądowej i Wodnej PAN i Komitetu Nauki PZITB, Krynica 1996)

Co mówią fakty: “To, co miało oszczędzić czas doprowadziło do tego, że statystyczny amerykański kierowca spędza w samochodzie 443 godziny rocznie, czyli 55 8-godzinnych dni roboczych lub inaczej, 11 roboczych tygodni rocznie za kierownicą” (za: Solving Sprawl, The Sierra Club Rates States, Sierra Club, San Francisco, 1999, www.sierraclub.org/sprawl/report99).

Jak można zmniejszyć korki? Zmuszając kierowców do ponoszenia części kosztów ekologicznych, tak jak to uczyniono w Londynie: “wprowadzenie dodatkowych opłat od kierowców zmniejszyło ruch o 15%, a korki o 30%” (za: Congestion Charging, Transport for London, 2004. www.tfl.gov.uk/tfl/cclondon/cc_intro.shtml).

Mit budowy autostrad jako recepty na bezrobocie i rozwój gospodarczy:

Co mówią eksperci: “Nie ma żadnych jasnych i niepodważalnych dowodów na wpływ inwestycji w infrastrukturę transportową na lokalny przemysł czy handel, który mógłby być generalizowany. Wszystko, co można powiedzieć to tyle, że wpływ inwestycji infrastrukturalnych (w dziedzinie transportu) na zatrudnienie jest, wbrew potocznym opiniom – ograniczony, a nawet negatywny (za: Conclusions of Round Table 119: Transport and economic development, Europejska Konferencja Ministrów Transportu, 30.08.2001, CEMT/CS (2001)37, str. 9).

“Chociaż istnieją teoretyczne podstawy, by twierdzić, iż usprawnienie systemu transportu ma pozytywny wpływ na gospodarkę to jednak dowody na to w praktyce są znikome. /.../ polepszenie się dostępności transportowej pomiędzy dwoma państwami (i analogicznie pomiędzy miastami, obszarami i regionami) może czasem doprowadzić do korzyści dla jednego z nich kosztem drugiego” (za: EEA Report No3/2004, TERM 2004: indicators tracking transport and environment integration in the European union. Ten key transport and environment issues for policy-makers”, European Environment Agency, str. 25).

“Ogromną nadzieją na poprawę warunków gospodarczych na obszarze Parku Krajobrazowego Góra Świętej Anny była budowa autostrady A4 wraz z dodatkową infrastrukturą. Tymczasem zmienione zostały projekty lokalizacji tych miejsc i w rejonie parku nie wybudowano żadnego. Jednocześnie zlikwidowano wiele dróg dojazdowych do pól, przez co znacznie wydłużył się dojazd do nich i koszt produkcji rolnej. Przeprowadzona przed rozpoczęciem budowy konsultacja społeczna nie ustrzegła społeczności lokalnej przed problemami. Zbudowana autostrada nie tylko zachwiała równowagę ekologiczną w parku, ale także zminimalizowała szanse na rozwój gospodarczy tego terenu (Prof. dr hab. Krystyna Dubel, “Zrównoważone gospodarowanie przestrzenią w opolskich parkach krajobrazowych”, w: Zeszyty komunalne, nr 9(32)/2005).

Czy kolejne polskie władze nie znały podstawowych dokumentów z tak ważnej dziedziny?

www.zieloni.osiedle.net.pl/auto-straty.htm

7 KWIETNIA (2003 r.) pierwszy w Polsce pociąg przewożący wielkie ciężarówki przejeżdza tzw. szerokim torem z Kijowa na Ukrainie do Sławkowa w woj. Śląskim (ok. 30 km Od Katowic). To część programu promującego ekologiczne i oszczędzające nawierzchnie dróg kolejowe przewozy TIR-ów oraz wykorzystanie Linii Hutniczej Szerokotorowej(LHS). Podczas uroczystości w Sławkowie prezes PKP SA Maciej Męclewski powiedział: "Dalsze pociągi są sprawą uzgodnienia stawek, bo trudno wymagać od klientów, że będą płacili więcej za coś, co mogą mieć taniej- wprawdzie kosztem postojów na granicy i trzykrotnie dłuższego czasu przejazdu, ale wszyscy koszty liczą". Podkreślił, że w innych krajach , gdzie istnieją tzw. przewozy kombinowane, dofinansowuje je państwo. Odnosi z tego korzyści, bo ciężarówki nie niszczą dróg i nie emitują spalin. Jeden pociąg może przewieźć do 150 -200 samochodów ciężarowych. Przedstawiciele PKP szacują, że dotacja powinna pokrywać 30-40% kosztów przewozu. Wspomniany pociąg przewiózł 31 ciężarówek. Został załadowany w Kijowie, tam odbyła się odprawa celna. Kierowcy jechali w sypialnych wagonach , 36 godzin, odprawa na granicy trwała 5 godzin. Gdyby pokonywali tę drogę na kołach, kiedy można stać na granicy do 4 dni, trwałoby to ok. 3 razy dłużej. Według Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), Sławków może stać się jednym z największych "suchych portów" w Europie. Warunkiem jest wybudowanie tam międzynarodowego terminalu logistycznego z prawdziwego zdarzenia. W styczniu ARP podała, że projekt budowy międzynarodowego terminalu przeładunkowego w Sławkowie zyskał akceptację strony rosyjskiej. Pracę w terminalu ma znaleźć nawet 2 tys. osób, do tego dochodzą etaty przy obsłudze całej linii - to odpowiedź na "prospołeczną" demagogię budowniczych autostrad. Rafał Górski "Infostrada" OBYWATEL 'POLITYKA SPOŁECZEŃSTWO EKOLOGIA" nr 4(12)/2003 www.obywatel.org.pl

Mit o tym, że w Polsce dużo dokłada się do kolei: (informacja za rzecznikiem PKP)

Porównanie Polska – Czechy:

Powierzchnia: 313 tys. km kw. – 79 tys. km kw.

Liczba ludności: 38,4 miliona – 10,3 miliona

Liczba uruchamianych pociągów na dobę: 3802 – 7700

Liczba pasażerów przewiezionych przez kolej: 283 268 tys. – 171 984 tys.

Wydatki na infrastrukturę w latach 2000-2003 w mln Euro: 1159 – 2237

Dotacja w procentach przychodów operacyjnych przewoźników regionalnych: 5,9% – 20,3%

Udział dotacji w PKB: 0,08 – 0,38

Dane za: raporty roczne przedsiębiorstw kolejowych w: Przegląd komunikacyjny grudzień 2005, Karol Trammer: “Kolej dla Ludzi” w magazyn Obywatel nr 2 (22), Centrum Statystyki Kolejowej (www.kolej.most.org.plcsk/europa2.htm , na podstawie: Kowalski B. “Funkjonowanie przewozów regionalnych w województwie mazowieckim” referat konferencyjny, Warszawa 2003 r.)

Równie żenująco wypada porównanie ilości państwowych dotacji do polskiej kolei w porównaniu do dotowania kolei w np. Niemczech, Holandii, Anglii itp. - logiczne, że odpowiednio doinwestowana kolei jest nowoczesna, szybka, wygodna i konkurencyjna.

POLSKA: WIELKI KRAJ - UPADAJĄCA I BIEDNA KOLEJ ? (informacja za rzecznikiem PKP)

Społeczne i ekonomiczne aspekty rozwoju Polskich Kolei Państwowych

POLSKA W EUROPIE

Łączna długość linii kolejowych PKP: ok. 23.500 km Długość linii, po których kursują pociągi pasażerskie i towarowe: ponad 17.000 km Pod tym względem Polska należy do czołówki krajów Unii Europejskiej i... I na tym wskaźniku kończy się nasza europejska dominacja!

Koleje czeskie i austriackie, pięciokrotnie od nas mniejsze pod względem powierzchni kraju, liczby mieszkańców i długości linii, przewożą rocznie niemal 190 milionów pasażerów... Niemcy – 1,7 mld pasażerów, koleje brytyjskie – 959 milionów... W MINIONYM ROKU PKP PRZEWIOZŁY 283.267.800 PASAŻERÓW. (CZYLI 6 X MNIEJ NIŻ KOLEJE NIEMIECKIE, 3 X MNIEJ NIŻ BRYTYJSKIE)

Przychody kolei austriackich (543 mln EUR) są porównywalne z przychodami PKP (513 mln EUR), zaś KOLEJE NIEMIECKIE OSIĄGAJĄ PRZYCHODY NIEMAL DWUDZIESTOKROTNIE WYŻSZE NIŻ POLSCY PRZEWOŹNICY (9,6 MLD EUR); KOLEJE FRANCUSKIE – DWUNASTOKROTNIE WYŻSZE (6,2 MLD EUR), BRYTYJSKIE – DZIESIĘĆ RAZY WYŻSZE (5,6 MLD EUR).

Belgia, kraj dziesięciokrotnie mniejszy niż Polska osiąga przychody z przewozów pasażerskich po trzykroć wyższe niż kolej w Polsce – 918 milionów euro rocznie...

Ilość przejazdów w PKP przypadających na 1 mieszkańca jest najniższa spośród 10 czołowych europejskich kolei: w Austrii – 22 przejazdy, w Holandii i Niemczech – 20 przejazdów. A w Polsce – 7 przejazdów...

Średnio licząc każdy mieszkaniec naszego kraju odbywa rocznie najkrótszy w Europie przejazd kolejami – krótszy nawet niż jego sąsiedzi z Czech, Węgrzy czy Austriacy. Francuz przejeżdża średnio ponad 1200 kilometrów rocznie, Austriak 1017, Czech – 705, Węgier – 726, Polak – 521 kilometrów. O sześćdziesiąt kilometrów mniej niż dwa lata wcześniej...

Takie czynniki, jak: powierzchnia Polski, liczba mieszkańców, korzystny układ geograficzny kraju, kilka aglomeracji liczących od 500 tysięcy do 3 mln mieszkańców są wyjątkowo sprzyjające komunikacji kolejowej. Dlaczego zatem tak słabo wykorzystujemy nasze atuty?

W 51.078 wypadkach na drogach rannych zostało prawie 63,9 tys. osób – a zatem można powiedzieć, iż rany odnieśli wszyscy bez wyjątku mieszkańcy Leszna, powiatowego miasta w Wielkopolsce! Na krajowych drogach zginęło w minionym roku 5.640 osób. Dokładnie tylu mieszkańców liczy jedna z polskich gmin – Łączna w Świętokrzyskiem. 1 rok = 1 wymarła gmina... W latach 1989-2003 w wypadkach drogowych zginęły 99.663 osoby, a 1.004.970 osób odniosło rany. Łączna liczba wypadków drogowych: zabici: 68.601 osób ranni: 692.135 osób Wypadki w latach 1991-2000:

Łączna liczba WYPADKÓW KOLEJOWYCH: zabici: 5.917 (w tym z winy PKP: 85) osób ranni: 8.592 (w tym z winy PKP: 602) osoby

Średnio rocznie ginęło na drogach 6.860 osób. Na kolei – 592 osoby, głównie na przejazdach kolejowych w wyniku nieostrożności kierowców. Z winy PKP – średnio 8 osób.

Prawie 94% przewozów PKP odbywa się dzisiaj z wykorzystaniem trakcji elektrycznej. Kolej radykalnie zmniejszyła zużycie paliw płynnych do napędu lokomotyw, zastępując lokomotywy spalinowe elektrycznymi. Co to oznacza dla środowiska? Ani mniej, ani więcej: czystość. Po prostu. Do przewiezienia 1400 ton ładunku na dowolną odległość potrzeba: 200 samochodów typu Star albo 50 TIR-ów albo po prostu 1 POCIĄG. Do przewozu 1400 ton ładunku i pracy pełną mocą można użyć: 1 lokomotywy ST 43 – 367,5 kg paliwa/godzinę 234 samochodów STAR 200 – łącznie 5 791,5 kg paliwa/godzinę (zużycie ok. 16 razy więcej niż jedna lokomotywa) 175 samochodów JELCZ 315 – łącznie 6 335 kg paliwa/godzinę (zużycie ok. 17 razy więcej niż jedna lokomotywa) Emisja zanieczyszczeń emitowanych przez kolej do środowiska naturalnego jest zdecydowanie niższa niż w przypadku transportu drogowego, który odpowiedzialny jest za 80% zanieczyszczeń. Tlenem zużytym przez 1 samochód ciężarowy w ciągu 1 godziny jazdy mogłoby, w tym samym czasie, oddychać 200 osób. Przy przewozie 1400 ton ładunku karawana samochodów ciężarowych zużywa tlen niezbędny do życia 46.800 osób. Aż 5 drzew produkuje ilość tlenu niezbędną do pracy silnika 1 samochodu ciężarowego.

Według raportów Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, straty z tytułu kosztów wypadków drogowych wyniosły w 2003 roku 16,3 miliarda złotych. To 2,11 procent Produktu Krajowego Brutto! Połowa rocznego budżetu służby zdrowia. I jednocześnie, dla porównania, jest to ponad 30 razy więcej niż tegoroczna dotacja do kolejowych przewozów regionalnych! Taka kwota wystarczyłaby do zmodernizowania 4.500 kilometrów sieci kolejowej...

W POLSCE NADAL NIE WYCIĄGA SIĘ WNIOSKÓW Z FAKTU, ŻE NA ZMODERNIZOWANYCH TORACH POCIĄGI MOGĄ OSIĄGAĆ PRĘDKOŚĆ 160-200 KILOMETRÓW NA GODZINĘ (PRZYPOMNIJMY – DOZWOLONA PRĘDKOŚĆ JAZDY NA AUTOSTRADZIE: 130 KM/H). JUŻ DZIŚ Z WARSZAWY DO POZNANIA, KATOWIC I KRAKOWA POCIĄGI JADĄ NIEWIELE PONAD 2,5 GODZINY. CZYLI O DWIE GODZINY KRÓCEJ NIŻ SAMOCHODY! A jednocześnie, z powodu starej infrastruktury, jest jeszcze wiele odcinków pozwalających na jazdę z maksymalną prędkością... 20-40 km/h!

Tylko w pierwszych 9 miesiącach 2004 roku na polskim rynku pojawiło się 800 tysięcy używanych samochodów, sprowadzonych do Polski z Europy Zachodniej. Łącznie na drogach naszego kraju jeździ obecnie 15.900.000 pojazdów, w tym 11,2 mln samochodów osobowych i 2,2 mln ciężarowych. Ani jedna złotówka z akcyzy płaconej przy zakupie paliwa – w tym również przez PKP CARGO (do lokomotyw spalinowych) nie trafia do przewoźnika kolejowego!

Nakłady na rozwój infrastruktury: (informacja za rzecznikiem PKP)

W 2003 ROKU UDZIAŁ BUDŻETU PAŃSTWA W FINANSOWANIU INFRASTRUKTURY KOLEJOWEJ WYNIÓSŁ OK. 191 MILIONÓW ZŁOTYCH (PLAN NA 2005 ROK: 75 MLN...). WKŁAD ŚRODKÓW PUBLICZNYCH W FINANSOWANIE INFRASTRUKTURY KOLEJOWEJ W INNYCH KRAJACH EUROPEJSKICH (W MILIONACH EURO) – DANE Z 2001 ROKU: WŁOCHY; 1429,6 MLN EURO, HOLANDIA 953 MLN EURO, NIEMCY 838 MLN EURO, SZWECJA 463 MLN EURO, DANIA 349,2 MLN EURO, AUSTRIA 199,5 MLN EURO, POLSKA 44,4 MLN EURO,

Kolej to dużo niższe niż w przypadku innych środków transportu koszty zewnętrzne (związane z wypadkami, zanieczyszczeniem środowiska, zatłoczeniem systemów transportowych, hałasem, przekształceniami krajobrazu itp.)

Koszty zewnętrzne w przewozach towarowych na 1000 tono-km: SAMOLOTY 205 EURO; TIRY 87 EURO; KOLEJ 19 EURO;

Koszty zewnętrzne w przewozach pasażerskich na 1000 pasażero-km: SAMOCHODY OSOBOWE 87 EURO; SAMOLOTY 48 EURO; AUTOBUSY 39 EURO; KOLEJ 20 EURO

Procentowy udział poszczególnych rodzajów transportu w tworzeniu kosztów zewnętrznych ogółem: POJAZDY DROGOWE: 93,2 %; SAMOLOTY 4,8 %; KOLEJ 1,6 %, ŻEGLUGA 0,4%

Przewozy kolejowe mogą rozładować korki w ruchu drogowym, zapobiegając jeszcze większej degradacji zniszczonych polskich dróg.

Wybierzmy kolej! (informacja za rzecznikiem PKP)

PYTANIA DOTYCZĄCE INFORMACJI I PORAD NA TEMAT EKOLOGII, OCHRONY ŚRODOWISKA, CYWILIZACJI, ZDROWIA, SPOŁECZEŃSTWA, CYWILIZACJI, ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU PROSIMY KIEROWAĆ DO: Stowarzyszenie Federacja Zielonych w Białymstoku SIEDZIBA: ul. Rumiankowa 14/4 15 - 665 Białystok tel. (085) 66 11 434 BIURO: ul. Rumiankowa 20, 15 - 665 Białystok tel. (085) 66 11 812 ("ZIELONY TELEFON FEDERACJI ZIELONYCH") e - mail: fzbialystok@wp.pl

Zostań członkiem wspierającym Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku: wpłać składkę (20 pln) lub dowolną darowiznę (najlepiej przelewem na konto Stowarzyszenia: BANK OCHRONY ŚRODOWISKA ODDZIAŁ W BIAŁYMSTOKU nr r-ku: 24-1540-1216-2001-4405-0412-0001), otrzymasz ulotki, plakaty, foldery, nalepki, kolorowanki, biuletyny, koszulki itp.

Jeśli chcesz aktywnie zaangażować się w prace Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku po próbnym okresie członkowstwa wspierającego możesz zostać członkiem zwyczajnym: brać udział w szkoleniach, wycieczkach, praktykach, stypendiach, stażach, uzyskać możliwości pracy, (tworząc lokalny odział Stowarzyszenia Federacja Zielonych) doradztwa, nauki...

Zawarte powyżej stwierdzenia są subiektywnymi opiniami autorów, których ocenę i wiarygodność pozostawiamy czytelnikowi. Prezentujemy je zgodnie z prawem do swobody wypowiedzi i wolności posiadania własnych przekonań i poglądów. Zastrzegamy, że z tego powodu nie ponosimy jakiejkolwiek odpowiedzialności za faktyczne i domniemane szkody spowodowane (jakoby) poprzez przedstawienie tych subiektywnych przekonań i poglądów. W razie jakichkolwiek wątpliwości ZAMIESZCZAMY SPROSTOWANIA. KOPIOWANIE, REPRODUKOWANIE, POWIELANIE I WYKORZYSTYWANIE CZĘŚCI LUB CAŁOŚCI INFORMACJI ZAWARTYCH W TYM DOKUMENCIE W FORMIE ELEKTRONICZNEJ. MECHANICZNEJ CZY JAKIEJKOLWIEK INNEJ BEZ PISEMNEJ ZGODY WYDAWCY JEST ZABRONIONE I PODLEGA OCHRONIE PRAWA AUTORSKIEGO. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE - RAFAŁ KOSNO I STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU (C) 2004 r. KOPIOWANIE, POWIELANIE W JAKIKOLWIEK SPOSÓB I W JAKIEJKOLWIEK FORMIE CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI (W TYM TEKSTÓW, ZDJĘĆ, GRAFIK, WYKRESÓW, DANYCH ITD.) WYŁĄCZNIE PO UZYSKANIU PISEMNEJ ZGODY.